Witam wszystkich, którzy jeszcze zaglądają do tego opuszczonego miejsca. Już tyle razy próbowałam wskrzesić tego bloga z martwych, że straciłam rachubę, więc nawet nie zamierzam niczego obiecywać, bo równie dobrze mogę znowu prędzej czy później zniknąć. Niemniej jednak ostatnio bardzo brakowało mi pisania, takiego niezobowiązującego pisania dla czystej przyjemności i chyba stąd wziął się mój nagły powrót po 1,5 roku grobowej ciszy.
Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale bardzo nie chciałabym, by to pisanie zaczęło być dla mnie przykrym obowiązkiem, od którego z czasem zaczęłabym uciekać, więc na razie nawet nie będę próbowała stawiać sobie żadnych celów. Oby publikowanie znowu było dla mnie czystą radością!
"Nevermore. Kruk" to jedna z tych książek, które miałam na swojej liście, odkąd tylko o nich usłyszałam, i które bardzo chciałam wtedy przeczytać, ale nigdy mi się nie udało. Po latach wreszcie sięgnęłam po tę pozycję z nadzieją, że mi się spodoba, mimo że coraz częściej czuję, że wyrosłam już z literatury młodzieżowej.
Główną bohaterką książki jest Isobel, kapitan szkolnej drużyny cheerleaderek. Dziewczyna ma wszystko, co można by sobie wymarzyć: popularność w szkole, chłopaka, grupkę przyjaciół i kochającą rodzinę. Wszystko zaczyna się jednak walić w momencie, kiedy nauczyciel angielskiego, pan Swanson, zadaje uczniom projekt do zrobienia w parach, a na domiar złego na partnera Isobel wyznacza Varena Nethersa, wykolczykowanego gota, z którym nikt z klasy prawdopodobnie nigdy nie rozmawiał.
Tę dwójkę dzieli wszystko i od początku nie przypadają sobie do gustu, lecz Varen ma coś, czego potrzebuje Isobel: wiedzę o twórczości Edgara Allana Poego potrzebną do ukończenia nieszczęsnego projektu. Niestety, od samego początku wszystko idzie źle, a całe życie dziewczyny wywraca się do góry nogami, kiedy w ciągu kilku dni traci wszystko. Wkrótce zaczynają się dziać coraz dziwniejsze rzeczy, Isobel czuje się obserwowana, śnią jej się koszmary, a mroczne marzenia Varena, nad którymi stracił kontrolę, zaczynają się urzeczywistniać. Czy Isobel uda się go uratować?
"Nevermore. Kruk" inspirowany jest twórczością Edgara Allana Poego, jednak tego aspektu książki z oczywistych względów nie ocenię, jako że wciąż nie zdołałam się z nią zapoznać. Pewne jest jednak, że powieść Kelly Creagh stanowi jakiś początek, pojawiają się w niej fragmenty jego utworów, co zachęca do bliższego zapoznania się z jego dziełami.
Pierwsza połowa książki była dla mnie jednak bardzo rozczarowująca i mam jej sporo do zarzucenia. Chociażby całkowitą sztuczność, wymuszoność i niewiarygodność. Bo kto normalny idzie i grozi komuś, kto ma z jego dziewczyną robić projekt na angielski, w dodatku wbrew swojej woli? Właściwie cały wątek, w którym to chłopak Isobel, Brad, wpada w jakąś obsesję na punkcie Varena i nie potrafi mu odpuścić, choć ten nic nie zrobił, by zasłużyć na takie traktowanie, a także późniejsze odwrócenie się przyjaciół od Isobel, jest zupełnie pozbawione sensu. Gdyby jeszcze na początku książki coś się stało, coś, co faktycznie dałoby bohaterom logiczny powód do takiego, a nie innego zachowania, poza tym, że autorka po prostu potrzebowała jakiegoś konfliktu i najwyraźniej poszła po najmniejszej linii oporu, może inaczej bym na to spojrzała.
Tymczasem większość postaci, poza Isobel i Varenem, jest boleśnie jednowymiarowa, a ich działania całkowicie irracjonalne. Autorka wykreowała Brada na klasycznego tępego osiłka, który tylko szuka pretekstu, by komuś przyłożyć. Właściwie cała grupka tak zwanych przyjaciół Isobel sprawia wrażenie zupełnie pozbawionej krzty moralności, bandy uznającej wszystkich spoza ich kręgu za wrogów, których należy zniszczyć. Patrząc na to, jak w porównaniu z nimi wypada sama główna bohaterka, nie można się nie zastanawiać, jak, do diabła, ona w ogóle zdołała się z nimi zaprzyjaźnić i trzymać z nimi aż tak długo?
W porównaniu z wieloma innymi bohaterkami powieści młodzieżowych, Isobel jest jedną z łatwiejszych do polubienia. Choć początkowo wydaje się klasyczną pustą lalą, jak jej koleżanki, z czasem okazuje się naprawdę porządną dziewczyną i udaje jej się nawet zawrzeć nowe przyjaźnie z osobami, na które wcześniej nigdy nie zwróciłaby uwagi. Nie oznacza to, niestety, że nie irytowała. Bywały momenty, kiedy miałam ochotę jej przyłożyć za jej egoizm, kiedy po zobaczeniu pewnej nieprzyjemnej sytuacji, zamiast martwić się o Varena, ona myśli tylko o tym czy uda jej się zaliczyć projekt, nie wylecieć z drużyny cheerleaderek i jechać na mistrzostwa.
Najlepiej ze wszystkich postaci wypadał jednak Varen, a przynajmniej był postacią najbardziej fascynującą. Ponury i milczący, stworzył koszmary, które stały się rzeczywiste i wymknęły się spod kontroli. Za jego mroczną fasadą z pewnością kryje się wiele. Niestety w pierwszej części za ową fasadę udaje nam się zaledwie zerknąć, jako że narracja, choć trzecioosobowa, skupia się na Isobel, a większa część akcji obejmuje problemy w szkole i wszelakie przeszkody stające bohaterom na drodze do ukończenia projektu.
Druga połowa "Nevermore. Kruk" zdecydowanie wynagradza początkowe cierpienia. Udaje nam się zobaczyć namiastkę sytuacji rodzinnej Varena, a także koszmary, które powołał do życia. Stopniowo robi się coraz bardziej niepokojąco, sielanka przeradza się w horror. Ta część książki jest znacznie bardziej wciągająca i znacząco podniosła moją ocenę całości. Na spory plus zasługuje też styl pisania autorki, lekki i naprawdę przyjemny w porównaniu z wieloma topornie napisanymi młodzieżówkami, jakie zdarzało mi się ostatnio czytać.
Prawdopodobnie sięgnę po kolejne tomy, głównie z ciekawości, co się stanie z Varenem, bo to chyba jedyna postać, której los naprawdę mnie obchodzi. Cała reszta średnio mnie interesuje, ale mam cichutką nadzieję, że kolejne tomy mnie zaskoczą i okażą się znacznie lepsze.
Tytuł: Kruk
Seria: Nevermore (tom 1)
Autor: Kelly Creagh
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 9 listopada 2011
Liczba stron: 456
ISBN: 9788376860657

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz